13 sierpnia 2022

7 dróg ratunku, gdy kredyt cię „zjada”

biznesmen

Twój budżet domowy przestał się sklejać? Brakuje ci na życie i w każdym miesiącu stajesz przed wyborem: rata czy rachunek za prąd? Pora się ratować, zanim twój telefon zacznie dzwonić non stop, a ty nie nadążysz tłumaczyć się windykatorom. Zapobiegaj, bo za moment do twoich drzwi zapuka komornik. Jak się ratować, zanim będzie zbyt późno?

Działaj, zanim będzie zbyt późno

Naprawdę, wcale nie trzeba żyć specjalnie rozrzutnie, żeby wpaść w długi. W tej chwili to nic skomplikowanego, bo wystarczy zwyczajny pech: nagły skok raty kredytu hipotecznego, niespłacona w porę karta kredytowa, choroba czy spadek liczby zleceń, a więc nieco niższe dochody. Tylko, jeśli zdarzy ci się taka sytuacja, musisz jak najszybciej zacząć działać, bo dwie niespłacone w terminie raty oznaczają, że trafiasz na listę nierzetelnych dłużników, a to blokuje ci drogę do kolejnego kredytu czy negocjacji dotychczasowego zadłużenia.

Poproś o pomoc… rodzinę

Tak, gdy jeden z rządzących powiedział nam kiedyś, że w awaryjnej sytuacji nie ma co liczyć na pomoc państwa, a tylko na rodzinę, powiedział wielką prawdę. Rodzina może udzielić ci pożyczki całkowicie bezpłatnie, a jedyny zobowiązaniem będzie oddanie jej w terminie i urządzenie hucznych imienin. Nie wstydź się prosić o pomoc, zawrzyj normalną, pisemną umowę i określ termin zwrotu. Taka pożyczka to przede wszystkim czas, który zyskujesz, by znaleźć lepsze rozwiązanie oraz spora oszczędność na odsetkach.

Spytaj w pracy

W każdej nieco większej instytucji funkcjonują systemy wsparcia pracowników: kasy zapomogowo pożyczkowe, fundusze socjalne i tym podobne. Często nawet nie mamy świadomości, że w ogóle istnieją w naszym zakładzie, a warto się tym zainteresować, bo często udzielają one zupełnie nieoprocentowanych pożyczek. Albo sprawdź Na Gieldzie, gdzie również znajdziesz wiele satysfakcjonujących odpowiedzi.

Wydłuż okres spłaty

Jeśli jeszcze nie wpadłeś w tarapaty, pomyśl nad zmianami warunków kredytu i obniż raty, kosztem dłuższej spłaty. Nie trzeba być geniuszem ekonomicznym, by wiedzieć, że bank doliczy sobie za taką zmianę i sumarycznie kredyt stanie się droższy, ale może niższą ratę będzie ci łatwiej obsługiwać, a więc budżet się dopnie, a zawsze, gdy będzie troszkę lepiej, będziesz mógł nadpłacić kapitał.

Skonsoliduj

Jeśli mamy różne zobowiązania, zaciągane na przestrzeni czasu i w kilku instytucjach finansowych nie tylko trudno nam jest pilnować terminów spłat, ale też często mocno za nie przepłacamy. Warto przemyśleć konsolidację, bo „spięcie” wszystkich kredytów w jeden wyklaruje nam sytuacje, łatwiej będzie planować budżet, a i sumarycznie możemy nieco zyskać na tym zabiegu.

Zrób sobie wakacje

Jeśli jest jakaś nadzieja, że za moment twoja sytuacja finansowa ulegnie zmianie, zafunduj sobie wakacje kredytowe. W banku dostaniesz je bez problemu, ale będą kosztować, za to już za moment będą ci się należały z „ustawy” i te mają być całkowicie gratis. Oczywiście, wydłuży to okres spłaty pożyczki, ale kupisz sobie trochę czasu na pozbycie się kłopotów.

Sięgnij do Funduszu Wsparcia Kredytobiorców

To rozwiązanie dla tych, którzy naprawdę znaleźli się już „pod bramką”. Jeśli straciłeś pracę (nie z własnej winy) lub gdy twoja rata przekracza połowę dochodów, można zyskać pomoc z funduszu, a ratę, która nie jest wyższa niż dwa tysiące, przejmie do spłaty bank Gospodarstwa Krajowego. Nie jest to tak, że tych pieniędzy nie trzeba oddać, ale po pierwsze zwraca się pożyczkę bez odsetek, a po drugie można liczyć na umorzenie.

Copyright © All rights reserved.